Kuźnia Miłosierdzia to pallotyńska inicjatywa mająca na celu pokazanie współczesnemu człowiekowi źródła nadziei.
Poprzez podejmowane inicjatywy – spotkanie, wyjazdy, wydarzenia kulturalne chcemy odwołać się do najgłębszych naszych tęsknot, do pragnienia bycia przyjętym i kochanym. Chcemy pokazać, że są one możliwe do spełnienia w otwartej ranie przebitego boku Jezusa. To nasz sposób na głoszenie dziś przesłania Bożego Miłosierdzia. Stawiamy sobie za cel niesienie prawdy o Bożej Miłosiernej Miłości w sposób przejrzysty oraz rzetelny. Stąd na naszej stronie i w naszych materiałach oprócz zaproszeń do konkretnych działań znajdziesz sprawdzone oraz wiarygodne informacje o kulcie Bożego Miłosierdzia. To chyba tyle tytułem wstępu. Czas zanurzyć się w przepaści Bożego Miłosierdzia. Witaj, przygodo!
Strefa
przemiany
O nas
Roman Lewandowski
Marta Korżyńska
Pochodzę z Parafii Miłosierdzia Bożego w Białymstoku, w której znajduje się grób ks. Michała Sopoćko. To tam, od wczesnych lat dziecięcych, poznawałam orędzie Bożego Miłosierdzia w oparciu o „Dzienniczek” s. Faustyny, należąc do grupy dziecięcej Promyków Jezusa Miłosiernego, prowadzonej przez Siostry Jezusa Miłosiernego. To wyryło ślad w moim sercu, jak ważne jest rozważanie męki Jezusa w Godzinie Miłosierdzia, modlitwa za grzeszników i konających, zaufanie Bogu oraz głoszenie tajemnicy Miłości Miłosiernej.
W życiu można się pogubić, zmienić kierunek, lecz ślad w sercu i formacja to fundament, który nadaje rytm w chwilach próby w dorosłym życiu. Mając to doświadczenie, chcę wyruszyć na Camino Misericordia, by być narzędziem w ręku Boga i poddać się Jego prowadzeniu.
Zawodowo jestem farmaceutą, dietetykiem klinicznym i jakościowcem, starając się łączyć wiedzę o działaniu i jakości leków oraz wpływie żywności na zdrowie człowieka.
Nie lubię stać w miejscu, poszerzam horyzonty, podróżuję, jeżdżę na rowerze i gotuję.
Ks. Maciej Książyk SAC
Ksiądz Pallotyn z powołania, lekarz z zawodu i zainteresowania, rowerzysta z zamiłowania, szaleniec z natury. Wychowywałem się “w cieniu” Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Ożarowie Mazowieckim i tak jakoś, Bożym działaniem, to Miłosierdzie drążyło skałę i stało się ważnym elementem mojej prywatnej duchowości. Bycie lekarzem nauczyło mnie przez lata, że algorytmy to nie wszystko, że ludzie potrzebują przyjęcia, akceptacji, wyrozumiałości, czasem konkretnego, stanowczego wskazania kierunku – a przecież taki właśnie jest MIłosierny Jezus. Doświadczając Jego łaski w swojej codzienności staram się być taki dla innych, a przez to wskazywać innym drogę do Niego.
Przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał. (J 3,29b-30).
Ks. Mariusz Marszałek SAC
Przyszedłem na świat kilka miesięcy po tym, jak na Stolicy Piotrowej zasiadł pierwszy w historii Polak. Należę do pokolenia, które z dzieciństwa pamięta pierwszomajowe pochody, kolejki w sklepach i kartki na żywność. Na naszych oczach runęły mury dzielące Wschód od Zachodu. Osiedlowe place zabaw zastąpiły fitness cluby i salony piękności. Świat stanął przed nami otworem. Mieliśmy być pierwszą generacją nieśmiertelnych.
Ale nagle coś pękło. Z teatralnych afiszów zniknęła klasyka, a miejsce Szekspira zajęła fala brytyjskich buntowników próbujących doszukać się jakiegoś sensu w zmieniającej się w zawrotnym tempie rzeczywistości. Przyszedł czas na rozczarowanie i samotność, którą jedni leczyli metodami naturalnymi (alkohol, narkotyki lub seks), inni ustawiali się w kolejce do psychologa.
I ja wpadłem w karierowy szał. Wybrałem jeden z tak zwanych prestiżowych kierunków – biotechnologię. Wierzyłem, że to ona jest przyszłością ludzkości. “Katechizm Kościoła Katolickiego” znalazł się na górnej półce. Na szafce przy łóżku królowały drukowane w “Dialogu” dramaty Sary Kane, “Trainspotting” Irvina Walsha, poezja Wojaczka. Wraz z przyjaciółmi chodziłem na przeglądy filmów Larsa von Triera i Almodovara.
I nagle na mojej życiowej drodze pojawił się On – Jezus Miłosierny. Nawiedził w moim świecie wypełnionym szalkami z pożywkami do hodowli bakterii, ependorfówkami oraz marzeniami o wielkich odkryciach z dziedziny genetyki. Uwiódł mnie. Zdobył moje serce. Postanowiłem zostawić wszystko i pójść za Nim. I tak od przeszło 20 lat próbuję czynić. Z różnym skutkiem, ale ufam, że Jego Miłosierdzie jest większe niż moja słabość, z którą spotykam się każdego dnia.
Na co dzień głoszę rekolekcje, posługuję w Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie, a od dwóch lat studiuję psychoterapię.
Radosław Milecki
Od lat związany z Włochami – zarówno zawodowo, jak i z pasji. Pracuję w branży wyposażenia wnętrz, reprezentując czołowe, włoskie marki meblowe, a włoski design to dla mnie nie tylko estetyka, ale sposób na życie. Pasjonuję się fotografią, bieganiem i dobrą włoską kuchnią, ceniąc prostotę i jakość w każdej dziedzinie.
Dosyć późno zorientowałem się, że Boże Miłosierdzie było ze mną od chwili narodzin i towarzyszyło mi zawsze. Nie ja go szukałem – to ono znalazło mnie, na szczęście dla mnie. Wierzę, że Bóg chce, abym opowiadał i świadczył o Jego Miłosierdziu tam, gdzie mnie posyła, i we wszystkim, co robię.
Ks. Dawid Piwowarski SAC
Bogdan Tuła
Szczęśliwy mąż i ojciec pięciu córek oraz syna, mieszkający w małej wsi u podnóża Gór Bardzkich. Na co dzień nauczyciel geografii, pasjonat odkrywania skarbów ziemi i kultury Dolnego Śląska, jak czas pozwala to przewodnik sudecki, dziennikarz i organizator wydarzeń społecznych i kulturalnych. Gdy przychodzi zasłużony urlop to pakuje ze swym przyjacielem rower i wyrusza na dwóch kółkach odkrywać Europę, i tak od ponad dwudziestu lat. „Wystarczy siąść u Twych stóp Panie” nigdzie tak jak na Camino Misericordia nie przemówiły do mnie te słowa. Usiąść utrudzony wędrówką, troskami codzienności u stóp, przyjaciela i Boga, westchnąć „Ufam Tobie”, ruszyć dalej w drogę, w życie.

